Wieczór, który pachnie kurzem starej drogi i dymem z kominka. Dźwięki, które brzmią jak listy pisane nocą przy akompaniamencie akustycznej gitary. Głos, który przemawia z surowością i czułością zarazem. 21 listopada w Firleju wystąpi Agata Karczewska, która udowadnia, że amerykański folk i country mogą mówić także w naszym języku i to z mocą, która trafia prosto w serce.
Agata Karczewska – wokalistka i songwriterka, która wszystko, co najważniejsze, znajduje między słowami. Swoją dotychczasową muzyczną drogę przebyła bez skrótów. Jest samoukiem wychowanym na Dylanie i Elliocie Smithie, a jej piosenki są jak otwarte szkicowniki – pełne emocji, niepokornych refleksji i melancholii z domieszką ironii.
Po świetnie przyjętym debiucie „You’re Not So Special” (2017), nominowanej do Fryderyka płycie „I’m Not Good at Having Fun” (2019) i docenionej współpracy z Johnem Porterem (płyta „On The Wrong Planet” nagrodzona Fryderykiem 2024) artystka wraca z nową EP-ką „Not My First Rodeo”. To zapis doświadczeń i emocji, które nie potrzebują wielu słów, by zostawić ślad na wrażliwości widza.
Koncerty Agaty Karczewskiej to intymne spotkania z publicznością, obracające się w sferze tego, co niedopowiedziane. Gitara, charakterystyczny wokal i historie utkane z prawdy bez efektów specjalnych i jakiejkolwiek sztuczności tworzą niesamowite widowisko muzyczne.
Jeśli country kojarzy Ci się tylko z Hollywood i westernami, to Agata Karczewska zabierze Cię na zupełnie inną prerię, gdzie samotność bywa piękna, a słabość ma swoją siłę. Dla artystki to z pewnością nie pierwsze rodeo, ale być może Twój pierwszy raz z muzyką, która zostaje w duszy na długo.