Męska strona piosenki: Artur Gotz „Mężczyzna prawie idealny”
27 lutego 2026 | godz. 18:00
Firlej, ul. Grabiszyńska 56, Wrocław
Bądź na bieżąco!
Sprawdź nasz kalendarz wydarzeń.
Zima to wcale nie czas na słuchanie tylko smutnej muzyki i czekanie do wiosny. Już 27 lutego o godzinie 18:00 klub Firlej stanie się sceną spotkania z męską naturą w jej najbardziej szczerym, a zarazem ironicznym wydaniu. Artur Gotz z projektem „Mężczyzna prawie idealny” udowadnia, że o relacjach damsko-męskich można śpiewać bez patosu, za to z ogromnym dystansem i humorem.
Czas na męskie portrety bez filtra
Cykl „Męska strona piosenki” w Strefie Kultury to specyficzna seria koncertów. Jej celem jest próba uchwycenia współczesności przez pryzmat męskich emocji i przywar. Artur Gotz, artysta od lat związany z najlepszymi tradycjami piosenki aktorskiej i kabaretowej, tym razem staje się „Mężczyzną prawie idealnym”. W tej postaci serwuje opowieść o facetach, których spotykasz codziennie – może to akurat Twój sąsiad, może partner, a może czasem… Ty sam?
Od „Obiektu seksualnego” do diagnozy współczesnego mężczyzny
Pomysł na ten projekt nie zrodził się w próżni. Artur Gotz od lat balansuje na granicy teatru i estrady, a jego artystyczna droga prowadziła przez legendarne miejsca, jak Piwnica pod Baranami.
– Moja pierwsza płyta nosiła tytuł „Obiekt seksualny” – teksty pisał m.in. współtwórca Kabaretu Mumio. Dobry kabaret był zawsze obecny w moim życiu i taką formę mają też moje koncerty – wspomina artysta.
Współpraca z Agnieszką Chrzanowską, która napisała teksty na najnowszy album, zaowocowała galerią postaci, które bolą i bawią jednocześnie. Na scenie usłyszymy historie o „Nawróconym”, „Alergiku” czy „Obecnym narzeczonym” – w tych kreacjach Artur Gotz widzi swoje własne cechy i zachowania. Kto wie, może każdy z nas odnajdzie w nich cząstkę siebie.
Ironia, która ratuje małżeństwa?
Czy piosenka może mieć terapeutyczną moc? Artur Gotz twierdzi, że tak, choć lekarstwo podane jest w formie żartu. Dla artysty ironia i autoironia to jedyny sposób na przetrwanie trudnych sytuacji.
– W żartobliwy sposób opowiadam o tym, jak kobieta próbuje stworzyć prawie idealnego mężczyznę, a kiedy się to nie udaje – porzuca go. W ten sposób uratowałem kilka związków i jedno małżeństwo – mówi z uśmiechem Gotz.
Publiczność reaguje żywiołowo, bo w krzywym zwierciadle kabaretowej formy łatwiej jest dostrzec własne błędy i… po prostu się z nich zaśmiać.
Nie szukaj ideału – znajdź zdrowy dystans
Wieczór w Firleju będzie balansował między kabaretem literackim, muzyką vintage-pop a stand-upem. To propozycja dla tych, którzy w muzyce szukają czegoś więcej niż tylko ładnych dźwięków – energii, pewnej dawki prowokacji i szczerej rozmowy.
– Chciałbym, żebyśmy nie tworzyli ideałów. Żeby kobiety nie tworzyły idealnych mężczyzn, a mężczyźni idealnych kobiet. To jest najważniejsze. Plus trochę dystansu do siebie – podsumowuje artysta.
Główny przekaz wieczoru jest prosty: przestańmy gonić za ideałami. Artur Gotz zadba o to, aby publiczność wyszła z koncertu nie tylko z uśmiechem, ale z nowym spojrzeniem na relacje.