Login

Register

Login

Register

17.02.2021 Środa

„Wrocławski Niezbędnik Kulturalny”: Kulturalni polecają Agnieszka Charkot i Łukasz Wójcik

Agnieszka Charkot, fot. Natalia Kabanow

Łukasz Wójcik, fot. Łukasz Gawroński

Artykuł dostępny również w formacie PDF 
Przeczytasz w 2 minuty

Agnieszka Charkot
(aktorka, dramatopisarka)

Od marca zeszłego roku zalewają nas propozycje kulturalne online. Jest tego cała masa, jest w czym wybierać, przebierać, wybrzydzać. Internet strasznie mnie już zmęczył, więc kontakt z kulturą mam obecnie podczas rozmów ze znajomymi o sztuce. Gadam, wymieniam myśli i inspiracje – i czekam na spotkanie na żywo artystów i widzów. Jeżeli chcieliby Państwo poczekać ze mną, to polecam odliczać dni do:

premiery „Królowej. Baśni podwórkowej” we Wrocławskim Teatrze Pantomimy na podstawie „Królowej Śniegu” Andersena. To propozycja dla młodszych (duchem) widzów pantomimy. Zagramy na podwórku przy siedzibie teatru, gdzie elewacja zabytkowego budynku posłuży m.in. jako wielka ściana do efektownych wizualizacji. Póki co próbujemy, premiera – kiedy otworzą teatry.

płyty Szymona Tomczyka. Szymon to człowiek orkiestra o wielu muzycznych twarzach. Być może dlatego ma tak wiele artystycznych pseudonimów. Polecam Szymona na Facebooku (Szym_T) i YouTube’ie (Szym Ćwiertniewski). To artysta, który muzykę nie tylko słyszy, ale i czuje i to na jego debiutancki materiał czekam najbardziej na świecie.

__________________________________________________________

Łukasz Wójcik
(aktor, muzyk)

W oczekiwaniu na nową książkę Filipa Zawady „Zbyt wiele zim minęło, żeby była wiosna”

Dwie pozycje, które pomogły przetrwać Blue Monday: pierwsza to album „Caravaggio. The complete works” Sebastiana Schutze – wobec ograniczeń związanych z przemieszczaniem się dobrze mieć pod ręką pięknie sfotografowane prace tego jednego z najwybitniejszych malarzy wszech czasów z komentarzem, inspiracjami i objaśnieniem warsztatu. Druga zaś z innej strony świata i sfery kulturowej: pojawia się tłumaczenie „Masnawi” – zwanego „perskim Koranem” poematu i traktatu mistycznego stworzonego przez Dżalaluddina Rumiego. Z języka perskiego przełożył (a właściwie przekłada, bo sam tekst to 26 tysięcy dwuwersów) Albert Kwiatkowski. To uniwersalna i piękna literatura, która potrafi zbliżyć nas do kultury tak mało obecnej w zachodnim świecie z powodu uprzedzeń, a często też niezrozumienia i niewiedzy.

Do tego stale obecny w moim odtwarzaczu wrocławianin Endy Yden. „Self preservation” – nowy singiel po płycie „GTFO!” – wzmaga apetyt na kolejną produkcję tego artysty. Czekam również na kolejną odsłonę tria Leszka Możdżera z Holland Baroque. „Just ignore it” będzie piękną podróżą.

I z mojego „podwórka”, jako że teatry w oczekiwaniu na uwolnienie twórczej, skłębionej energii coraz śmielej poczynają sobie w sieci: obserwuję działania legnickiego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej (wirtualnamodrzejewska.pl), który jest bardzo aktywny w internecie (#zostawGłomba). Wiem, że szykują się niespodzianki zarówno na stronach Teatru Muzycznego Capitol, jak i Teatru Pieśń Kozła. Polecam obserwować!

Cały numer „Niezbędnika” do pobrania TUTAJ.

Tagi:

Niezbędnik

- Czytaj także

p:36298